Wcześnie rano pojechałyśmy na lotnisko. Nie odbyło się bez płaczu.
Pożegnałam się z mamą i poszłam do samolotu.
W środku od razu założyłam na uszy słuchawki i odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
Podróż szybko mi minęła, nawet nie zauważyłam kiedy dolecieliśmy.
Wyszłam z samolotu i od razu zobaczyłam moje przyjaciółki.
Wpadłyśmy w swoje ramiona i trwałyśmy w uścisku dość długo.
Wczoraj widziałyśmy się na skypie a dzisiaj już na żywo.
Pojechałyśmy samochodem Lili do mieszkania.
Weszłyśmy do środka i oniemiałyśmy ze zdumienia.
Mieszanie było wielkie, urządzone nowocześnie, ale z klasą.
Widać było kobiecą rękę w urządzaniu. Jak później się dowiedziałyśmy mama Belli wszystko urządziła.
Postanowiłyśmy się rozpakować.
Zajęło nam to 2 godziny, a ile przy tym było śmiechu.
-Dziewczyny, nie wiem jak wy, ale ja zgłodniałam- powiedziałam i ruszyłam do kuchni.
-To ty zrób z Lilą kolację, a ja znajdę jakiś fajny film.- odpowiedziała właścicielka mieszkania.
Poszłyśmy do kuchni, ale jak się okazało nie było nic w lodówce.
-Bella idziesz z nami do sklepu?- spytała Lila
-A to niby czemu?- odrzekła ze zdziwieniem wchodząca do kuchni Bella.
-A bo nie ma dżemu- wystawiłam język przyjaciółce- Nie no, tak naprawdę nie mamy nic do jedzenia.
-Jasna cholera, a mamuśka mówiła mi, że będziemy miały wszystko- mówiąc to posmutniała.
-Dobra dziewczyny musimy się pospieszyć, bo za chwilę to nic nie kupimy.- powiedziała Lila.
Ubierając szybko płaszcze, podjechałyśmy pod sklep.
Wzięłyśmy dwa wózki i z dwoma pełnymi wyjechałyśmy ze sklepu.
Ile było frajdy z zakupami. Co chwilę podchodził do nas ochroniarz i nas pospieszał. A my robiłyśmy mu na złość i chodziłyśmy po sklepie coraz to wolniej. W końcu udało nam się wszystko kupić i ruszyłyśmy do naszego mieszkania.
-To co robimy na kolację?- spytała Bella.
-Emmo musisz się przyzwyczaić, że ona uwielbia jeść i co chwilę będzie podchodziła do lodówki- oznajmiła mi Lila.
-Okey, dzięki za info. Macie ochotę na gofry?- zapytałam śmiejąc się z Belli, która zrobiła wielkie oczy słysząc słowo gofry i od razu oblizała usta.
-Jasne, ale wiesz zrób dużo, bo ja pewnie zjem z 10 ;) - odpowiedział łakomczuch.
-Ja nie wiem jak ty to robisz, że jesz tak dużo a nie jesteś gruba...- powiedziała Lila
-No widzisz, trzeba mieć ten talent- Bella mówiąc to poczuła się i zachowywała przez chwilę jak gwiazda.
-Talent? Hahaha nie żartuj sobie!- śmiejąc się odpowiedziałyśmy równocześnie z Lilą.
-Dobra nie odzywajcie się do mnie!- nic nie mówiąc wyszła z kuchni - Żartowałam- krzyknęła kierując się do pokoju gdzie wybierała film. W tym samym czasie razem z Lili robiłyśmy gofry.
Po udanym wieczorze i kolacji porozmawiałyśmy jeszcze przez chwilę i każda z nas udała się do łóżek.
***Następny dzień***
Obudziłam się koło 11 słysząc, że ktoś się tłucze w kuchni. Zeszłam na dół i patrzę nasza Bella buszuje po kuchni.
-O ! Widzę, że nasz głodomorek wstał - uśmiechnęłam się i pocałowałam przyjaciółkę na przywitanie - Zrób nam herbatę, a ja przygotuję śniadanie, bo widzę, że nie możesz sobie poradzić.
-Dzięki - powiedziała po czym sięgnęła po kubki.
Zjadłyśmy obfite śniadanie i postanowiłyśmy, że pójdziemy się przyszykować do wyjścia.
Gotowa zeszłam na dół, ale byłam pierwsza, więc krzyknęłam: Dziewczyny pospieszcie się!- i włączyłam sobie telewizję.
Po chwili przyjaciółki zjawiły się w pokoju i od razu ruszyłyśmy na miasto.
-Dziewczyny wiecie czy może jest jakaś praca dorywcza, w weekendy? Bo znacie moją sytuacje finansową, a ja muszę przecież dokładać się do czynszu- lekko się uśmiechnęłam do nich.
-Jasne, jest chyba jeszcze jedno miejsce w Milkshake City - odpowiedziała Lili
-Pracujemy tam w weekendy i w wakacje- tym razem wtrąciła się Bella.
-Jejku, byłabym wam wdzięczna, gdybyście załatwiły mi tę pracę- uśmiechnęłam się i poszłyśmy dalej.
W Milkshake City szef zgodził się abym pracowała u niego i powiedział żebym jutro się stawiła, bo w niedziele mają duży ruch i trzeba więcej osób.
Tak więc w podziękowaniu postawiłam dziewczynom po shake'u. Usiadłyśmy do stolika i zaczęłyśmy rozmawiać o różnych rzeczach.
-O boże!- krzyknęłam do nich.
-Co się stało? - spytała Lili
-Przecież ja w poniedziałek do szkoły muszę iść, a ja nawet się nie zapisałam- odparłam smutno
-Spokojnie, zadbałyśmy o to. W tym samym dniu co dowiedziałyśmy się, że możesz z nami mieszkać, byłyśmy u pani dyrektor i jest wszystko załatwione.- wyjaśniła mi wszystko Bella.
-Jejku jakie wy jesteście kochane. Pomyślałyście o wszystkim, a ja...?- ucałowałam dziewczyny i łzy stanęły mi w oczach.
-Tylko mi tu nie becz - powiedziała Lili.
Jeszcze raz przytuliłam dziewczyny i ucałowałam.
***Kilka tygodni później***
Te kilka tygodni minęło nam bardzo szybko. Nim się obejrzałyśmy już był koniec roku.
W uszach świdrował nam przenikliwy dźwięk ostatniego dzwonka.
Oznaczał on wolność, lato, plażę lub dla większych szczęściarzy basen.
Upał, opalanie się, gwieździste noce i pełnia księżyca bez ograniczeń- Tak WAKACJE!
Szłyśmy z dziewczynami do Milkshake City, żeby napić się zimnych napoi oraz żeby ustalić grafik naszej pracy w wakacje.
-Ale długa lekcja- powiedziała Bella.
-Myślałam, że nigdy się nie skończy i nie mogłam się doczekać dzwonka!- stwierdziła Lili.
Doszłyśmy do Milkshake'a , widząc nas szef podbiegł do nas i spytał:
-Dziewczyny możecie pomóc? Mamy urwanie głowy dzisiaj przez koniec roku szkolnego.
-Jasne- odrzekłyśmy zgadnie. Poszłyśmy się przebrać.
Ja stałam za ladą, Lila robiła shake'i a Bella robiła desery.
Kiedy pisałam zamówienie dla Lili do środka weszli chłopcy.
Spojrzałam na nich i....
***
Dzisiejsza notka dłuższa ;) Mam nadzieje, że się spodoba.
Kolejny rozdział po 3 komentarzach :)
Pozdrawiam ;*
.. i to byli chłopcy z One direction :D Zgadłam ? ;> Prawda, ze tak ;> :D
OdpowiedzUsuńRozdział ciekawy ;) Podoba mi się początek tej historii ;)
Jeden jedyny błąd jaki zauważyłam rozwalił mnie na łopatki xD Chyba powinno być, że coś się stłukła, a nie ktoś :P
Taka mała literówka, a zmienia postać rzeczy, nie ? ;>
No, ale jakby nie było uśmiałam się przez nią :)
Czekam na nn i życze weny ;*
milosc-niejedno-ma-imie.blogspot.com <-- Zapraszam ;D
No, ciekawie się robi, dawaj szybko kolejny rozdział ;*
OdpowiedzUsuńNo dawaj dawaj następny! Szybciutko!! <3
OdpowiedzUsuń